Beskid Żywiecki należy do najpiękniejszych górskich terenów Polsce, a szlak graniczny ze Słowacją do najbardziej pustych, urokliwych i dzikich. W dniu 6 października 2020 roku wybraliśmy się ze wsi Krzyżówki w stronę pasma granicznego, a naszym celem była góra Martośa leżąca na obszarze słowackich Beskidów Orawskich.
Początkowo idziemy dosyć stromym, leśnym asfaltem, ale po kilkunastu minutach wychodzimy na widokowe ścieżki i łąki górskie 🙂 Warto zwrócić uwagę na stare chaty i gospodarstwa położone wysoko w górach, przykłady zachowanej drewnianej architektury tej części Beskidów.
Dochodzimy do pasma granicznego, przez który biegnie czerwono znakowany Główny Szlak Beskidzki, a niemal równolegle do niego niebieski, graniczny szlak wyznakowany przez słowackich turystów. Robimy zdjęcie z banerkiem w widokowym miejscu i kierujemy się w stronę Przełęczy Półgórskiej.
Tuż za Przełęczą Półgórską należy wejść na prawo w las i odszukać szczyt góry Martośa (815 m.n.p.m.), która leży na terenie Beskidów Orawskich, a znajduje się na tak zwanym Gajdośskym Chodnićku, czyli trasie upamiętniającej słowackich i polskich muzyków-dudziarzy. Mamy szczęście, bo wśród nas także jest wspaniały dudziarz, czyli Pan Marcin 🙂
Po odpoczynku wracamy tą samą drogą w stronę Krzyżówek. Towarzyszył nam szum drzew, ptasie śpiewy i rozmowy wiatru. Wędrowaliśmy szlakiem pustym i pięknym. Wędrowaliśmy w miejsca, gdzie możemy obcować z beskidzką przyrodą i cieszyć się tym, że jesteśmy razem 🙂