"Od zarania człowiek traktował góry i jaskinie jako siedziby dobrych lub złych bóstw. Uprzywilejowaną rolę przypisywano wysokim górom, pokrytym wiecznymi śniegami. (...) Przyczyna choroby mogła pochodzić z góry, z jaskini, z zimna lub z silnego wiatru".
prof Zdzisław Jan Ryn "Góry - Medycyna, Antropologia".

2

CZŁOWIEK – GÓRY - MEDYCYNA

Ludzie od zawsze poszukiwali metod skutecznego leczenia duszy i ciała. Na przestrzeni wieków w bardzo różny sposób tłumaczono pochodzenie wszelkich chorób, schorzeń i niedomagań, a pierwotne środki zaradcze miały swoje źródło w zaświatach. Początkowo stosowano zabiegi magiczne mające na celu oddalenie złych mocy odpowiedzialnych za chorobą, później, głównie dzięki obserwacji zachowania się zwierząt, odkryto dobroczynne działanie niektórych roślin. Kapłani i szamani byli pierwszymi lekarzami, gdyż dzięki kontaktom z pozaziemskimi mocami potrafili zaradzić wszelkim dolegliwościom.

Na szczytach gór składano ofiary (Andy), aby wyprosić opady lub zdrowie dla mieszkańców wioski.

Mount

Ludy pierwotne stosowały środki odurzające i przeciwko gorączce, a „pralekarze” radzili sobie ze złamaniami, otwartymi ranami oraz zatruciami. Już przed tysiącami lat ludzie poznali i stosowali wiele form niesienia pomocy, które współczesna nauka klasyfikuje jako odpowiednie formy terapii. Z powodzeniem stosowali różnego rodzaju olejki, kadzidełka i suszone zioła w celu polepszenia doznań zmysłowych, relaksacji, oraz zachowaniu higieny. Natomiast poprawę kondycji fizycznej dzięki ruchowi, masażom, oraz termo i wodolecznictwu można uznać za jedne z najstarszych dziedzin medycznych.

ŚWIAT STAROŻYTNY

Medycyna Starożytnych Chin była częścią ogólnej wizji świata, opartej o dwie przeciwstawne, dynamiczne bieguny wszechświata czyli siły Jin i Jang. Odczytanie symboliki tych podstawowych sił kosmicznych pokazuje, jak silne w postrzeganiu świata, oraz w poglądach na zdrowie Chińczyków były góry. W ich rozumowaniu zdrowie i powodzenie pochodziła z gór, bowiem to na wysokościach władcy doświadczali spotkania z bogiem, oraz przyjmowali od nich nadludzkie siły. Jin to cieniste (północne) zbocze, które określane jest jako żeński pierwiastek odpowiedzialny za wszystko co mokre, zimne, księżycowe. Przeciwieństwem są rozgrzane (południowe) stoki góry, czyli męski pierwiastek Jang, który jest słoneczny, gorący i suchy. Siły te kształtują byt, a więc także ludzką kondycję. Stan równowagi pomiędzy Jin i Jang był oznaką zdrowia, stan zaburzony pomiędzy siłami postrzegany był jako choroba. Pierwsze relacje opisujące ćwiczenia lecznicze pochodzą z trzeciego tysiąclecia p.n.e. a dotyczą legendarnego protoplasty narodu chińskiego, czyli „Żółtego Cesarza” Huang-Di, który interesował się zdrowiem i kondycją fizyczną swoich poddanych. Według legendarnych przekazów władca w górach kształtował swój charakter i od ducha gór otrzymał nieśmiertelność.

6
8
9

Faraon w Starożytnym Egipcie dbał o kondycję fizyczną zażywając kąpieli zdrowotnych i masaży, oraz wykonywał ćwiczenia fizyczne. Odnajdziemy tam także ślady działalności terapeutycznej, bowiem kapłani zalecali osobom chorym psychicznie, aby uczestniczyli w grach, oraz wykonywali proste prace pod opieką rodziny. Stosunek do osób niepełnosprawnych był pełen zrozumienia, skoro „bóg stworzył takim człowieka” należy to uszanować. Niepełnosprawność nie była piętnowana, a zdarzało się że osoby upośledzone fizycznie i umysłowo pełniły wysokie funkcje w państwie, o czym świadczą zachowane papirusy. Przeczytamy w nich, że osoby chore psychicznie dochodziły nawet do godności kapłana.

Od II tysiąclecia p.n.e. kształtowała się religia judaistyczna, której wyznawcy mniej więcej od VI w p.n.e. czcili jednego Boga, stworzyciela świata. Opisana w Starym Testamencie góra Synaj to miejsce, które Bóg wybrał, aby kontaktować się z ludźmi. W pobliżu masywu synajskiego Mojżeszowi ukazał się anioł na tle gorejącego krzewu, tutaj także poznał on swoją żonę Seforę. Najważniejszym wydarzeniem związanym z górą Synaj było zawarcie przymierza Boga z Ludźmi, gdy przekazał im – za pośrednictwem Mojżesza - dziesięć przykazań, według których należało postępować. „Pan zstąpił na górę Synaj, na jej szczyt i wezwał Mojżesza na szczyt góry, a Mojżesz wstąpił”, oraz „Pan rzekł do Mojżesza: „Wstąp do mnie na górę”. W tradycji judaistycznej góra to miejsce wyróżnione, sfera boska, sacrum. Choroba wynikała wprost z grzechu pierworodnego i była niedoskonałością prowadzącą nieuchronnie do śmierci. Bóg zsyłał także plagi, oraz „wrzody pokrywające się pęcherzami” i w ten sposób karał niesforny lud. Sprawcą choroby był także Szatan, który zesłał na Hioba wrzody „od spodu stopy aż po czubek głowy”. W celu zachowania zdrowia Stwórca nakazał swojemu ludowi składania wonnych ofiar, oraz zalecał określone „środki higieniczne i sanitarne”. W przypadku, gdyby nie posłuchali boskich nakazów czekał ich gniew w postaci wycieńczenia i gorączki prowadzącej do ślepoty, oraz ruiny zdrowia. W Biblii został opisany prawdopodobnie przypadek schizofrenii króla Saula, pierwszego władcy Izraela, którego opuścił „Duch Pański” i opętał zły duch „zesłany przez Pana”. Słudzy zaproponowali mu słuchanie melodii granej na cytrze, a dodatkową ulgę miał nieść pasterz z Betlejem o imieniu Dawid, który wspierał go na duchu. Król Saul otrzymał wsparcie w formie muzyko i psychoterapii.

ATENY I RZYM

14

Górski świat Starożytnych Greków był przestrzenią szczególną, bowiem na najwyższym szczycie pasma Olimpu znajdowała się siedziba ich bogów. Ponoć, by sprawdzić, czy Zeus rzeczywiście tam mieszka, Aleksander Wielki zdobył szczyt i choć pobudki jego wędrówki były religijne, a nie eksploracyjne, to świadczą o dobrej kondycji fizycznej władcy. Na ściennych malowidłach okresu hellenistycznego dominują motywy sielanki, na którą składają się wsparte na kolumnach świątynie, gospodarze, oraz wille pobudowane na okolicznych wzgórzach. Najistotniejszą rzeczą jest to, że Starożytna Grecja wytworzyła model kultury oparty na akceptacji natury, a co za tym idzie na kulcie ciała, zdrowia i współzawodnictwa. Powiedzenie „w zdrowym ciele, zdrowy duch” znane było każdemu Ateńczykowi, a podczas organizowanych igrzysk podziwiano sprawność i tężyznę fizyczną, oraz odporność psychiczną zawodników.

Starożytny Rzym czerpał z mądrości przekazanych przez greckich lekarzy, rozwijał medycynę w każdej dziedzinie i dużo mocniej wykorzystywał naturę w podnoszeniu kondycji zdrowotnej społeczeństwa. Imperium Romanum swym obszarem objęło dużą część Europy, co dało możliwości wykorzystania na cele zdrowotne miejsc o sprzyjających walorach klimatycznych. Powstawały szpitale i apteki, przeprowadzano operacje chirurgiczne, wydawano opracowania dotyczące zdrowia i rozwijano wiedzę na temat wpływu środowiska naturalnego na zdrowie człowieka.

16-

Ważne ustalenia w zakresie terapii, zawdzięczamy rzymskiemu lekarzowi Klaudiuszowi Galenowi, który podkreślał rolę „zajęcia” w procesie leczenia i zalecał pracę w ogródku, oraz rybołówstwo. Słynne stwierdzenie Galena, że „zajęcie jest najlepszym naturalnym lekarzem i podstawą szczęścia człowieka” jest do dziś mottem wielu działań terapeutycznych. Zapewne były wykorzystywane też metody kontaktu chorego z naturą, spacery po okolicy, czy też odpoczynek na łonie przyrody, bowiem z metod tych skutecznie korzystano już od dawna. Galenowi zawdzięczamy rozwój rehabilitacji, bowiem to on opracował wady postawy (skolioza, lordoza, skifoza) i wprowadził system ćwiczeń korygujący te przypadłości. Należały do nich gry i zabawy na wolnym powietrzu, ćwiczenia rytmiczne, oraz zajęcia z przyrządami. Warto zauważyć podział ćwiczeń wprowadzony przez niego (leczniczy, wojskowy, atletyczny), bowiem świadczy o kierowaniu swojego programu do wszystkich osób, nie tylko do tych najsprawniejszych.

Jak Rzymianie postrzegali góry ? Poeta Horacy dostrzegał piękno górskiego świat, gdy pisał: „Spójrz, jak Soraktu szczyt, biało się jarzy w śniegu, rzeki ściął ostry mróz i zatrzymał je w biegu”, ale dostrzegał także jego niebezpieczeństwo: „Harda jodła w szturmie pryska; im są wyższe zamków szczyty, tym straszliwsze ich zwaliska, i w skał niebotyczne grzbiety najczęściej też piorun błyska”. Cesarz Marek Aureliusz w swych „Rozmyślaniach” zanotował, że niektórzy ludzie „ustroni sobie szukają na wsi, nad morzem lub w górach”. Czynili w ten sposób, by odnaleźć w życiu spokój i schronienie przed cielesnymi dolegliwościami. Filozof nie popierał tego typu odosobnienia, bowiem uważał, że szczęścia można zaznać poprzez wgląd w swoją duszę, jednak na uwagę zasługuje fakt, że za jego czasów ludzie świadomie oddali się od miejskiego zgiełku na łono natury.

19
18

W czasach rzymskich powstały pierwsze w Europie uzdrowiska w Alpach, gdzie kuracjusze odpoczywali i zapewne odbywali wycieczki w celu podziwiania widoków na pobliskie szczyty. Najstarsze z nich zwane było Aqua Calidae, a znajdowało się na terenie obecnego miasta Vichy we Francji. Pozostałości rzymskich łaźni, jakie zachowały się w niemieckim Baden-Baden, świadczą o wykorzystaniu tego miejsca na cele kąpieli zdrowotnych. Czy okoliczne góry kusiły kuracjuszy ? Czy spacery po okolicznych górach były częścią pobytu zdrowotnego ? Możemy przypuszczać, że tak było i w ramach pakietów serwowanych miłośnikom kąpieli, proponowano także spacery zdrowotne po okolicy, oraz umożliwiano podziwianie górskiej przestrzeni. W przyszłości powstałe w Alpach, Karpatach, czy Pirenejach uzdrowiska, staną się najważniejszymi ośrodkami wykorzystującymi dobroczynny wpływ gór na człowieka.

CHRZEŚCIJAŃSTWO

Wydarzenia opisane w Nowym Testamencie mają miejsce na tych samych terenach co starotestamentowe, dlatego powtarzają się te same nazwy pasm i gór, które także w tej tradycji pełnią szczególną rolę. Nauka Jezus Chrystusa przewartościowała dawne poglądy na świat i wiele kluczowych wydarzeń związanych jest z górami, lecz zmieniło się diametralnie ich postrzeganie. Bo choć swoje kazania głosił na górze, uleczał u stóp góry, pod górą prowadził dialogi i umarł na szczycie góry Golgota, to nie przywiązywał do nich dużej wagi. Nazwy wzniesień rzadko są wymieniane przez ewangelistów, co można interpretować jako jezusową wskazówkę, by nie oddawać czci górom, lecz nawiązać bezpośrednią relację z Bogiem. Niezwykle ważne jest postrzeganie każdego człowieka jako „dziecka bożego” i niezależnie od tego czy jest cezarem, kapłanem czy niewolnikiem wobec stwórcy, jest tak samo istotny i godny szacunku. W konsekwencji ludzie chorzy, kalecy czy niepełnosprawni byli tak samo wartościowi jak idealnie wyrzeźbione okazy zdrowia. Nie trzeba zbytnio troszczyć się o ciało, gdyż Bóg prowadzi wszystkich do zbawienia w wiecznej szczęśliwości. Świat starożytny stopniowo ulegał nowemu myśleniu i za rządów cesarza Teodozjusza Wielkiego chrześcijaństwo stało się religią państwową Imperium.

19---

ŚREDNIOWIECZE

Średniowiecze ugruntowało postrzeganie człowieka i choroby w duchu religii chrześcijańskiej. Wszelkie niedoskonałości fizyczne i psychiczne postrzegane były jako kara boska za popełnione grzechy, a tym samym dbałość o zdrowie nie była istotna w średniowiecznej hierarchii dóbr doczesnych. Jako lekarstwo zalecano skruchę, przebaczenie i modlitwę, a w ciężkich przypadkach egzorcyzmy. Cierpienie cielesne nie było powodem, aby pomagać danej osobie, bowiem ból leczył duszę. Kult ciała został zastąpiony dążeniem do osiągnięcia ideału ascetycznego, wszelkie ćwiczenia, ruch i aktywność jawiły się jako zbędne, a piękno środowiska naturalnego nie pociągało, gdyż było jedynie bladym odbiciem przyszłego świata niebiańskiego. W średniowiecznym postrzeganiu świata góry jawiły się jako sfera mroczna, pełna złych duchów, oraz demonów, a tym samym była całkowicie poza zainteresowaniem człowieka. Upadły dawne ośrodki, gdzie leczono źródłami mineralnymi, bowiem epidemie, które przetaczały się przez Europę skutecznie odstraszały od wodolecznictwa, jednak nie zrezygnowano w zupełności z dobrodziejstw kąpieli. Leczenie „ciepłymi wodami”, choć nie było zjawiskiem powszechnym, to było stosowane w tych czasach. Potwierdzają to średniowieczne kroniki, gdzie odnajdziemy wersy, świadczące o tym, że władcy i królowie stosowali, pod czujnym opieką medyków, tę formę leczenia.

21

NOWOŻYTNOŚĆ

Zmianę myślenia przyniosła epoka odrodzenia. Znów zwrócono się w stronę człowieka, jego potrzeb, oraz miejsca jednostki w świecie doczesnym, a do łask powróciło zdrowie, dobre samopoczucie i aktywność w każdej dziedzinie życia. Znów zaczęto dostrzegać piękno przyrody górskiej, a zachwyt nad nią wyrażano w pieśni i poezji. Przyjmuje się, że wycieczka księżnej Beaty Łaskiej w głąb Gór Śnieżnych była pierwszą „wyprawą turystyczną w Karpatach”, a jej celem mogło być dotarcie do źródła Kwaśnej Wody pod Sławkowskim Szczytem lub Zielonego Stawu Kieżmarskiego. Najważniejsze były pobudki wyprawy, które można określić jako czerpanie radości z przebywania w Tatrach, bowiem, jak zanotowały lokalne kroniki „księżna darzyła tę okolicę wielkim upodobaniem” i z tego powodu „w Zielone Święta odbyła podróż w góry ”. W epoce renesansu jedną najwybitniejszych postaci był niemiecki lekarz Paracelsus, który zwany jest „ojcem nowożytnej medycyny”. W swych pismach podkreślał rolę odpowiedniej diety, ruchu na świeżym powietrzu, spokoju i częstych kąpieli jako podstawowych warunków utrzymania dobrej kondycji. Śmiało można stwierdzić, że był zwolennikiem „zdrowego trybu życia”, aktywności fizycznej rozumianej jako profilaktyka, oraz zajęć ruchowych dla osób dotkniętych chorobami duszy i ciała.

37

W Polsce w tym okresie swoje prace publikował Wojciech Oczko, autor słynnej maksymy: „ruch może zastąpić wszystkie lekarstwa, ale żadne lekarstwo nie jest w stanie zastąpić ruchu”. Był pierwszym medykiem w Polsce, który leczył za pomocą ćwiczeń fizycznych, kąpieli i wód mineralnych. Nadworny lekarz Stefana Batorego opisał także pierwsze uzdrowiska jakie powstały w Sudetach (Cieplice) i Karpatach (Iwonicz-Zdrój). Ich rozwój nastąpił w kolejnych wiekach, jednak już wtedy odwiedzali je kuracjusze z całej Europy.

39-

Przełom w podejściu do zagadnień zdrowia, higieny, oraz wykorzystania dobrodziejstw natury nastąpił w XVIII i XIX wieku. Rozwój wiedzy i badań prowadzonych we wszystkich dziedzinach nauki, pozwolił precyzyjnie ustalać przyczyny wielu dolegliwości, oraz skutecznie sobie z nimi radzić. Rozważania filozofów oświecenia na temat korzystnego wpływu środowiska na organizm człowieka, których gorącym zwolennikiem był Jan Jakub Rousseau, przyczyniły się do większej aktywności fizycznej, poznawania świata oraz kontemplacji na łonie natury. Jego opisy z podróży po Alpach kształtowały wrażliwe umysły współczesnych, a dobrodziejstwa płynące z darów natury nie dawały się według niego niczym zastąpić. W jego rozważaniach odnajdziemy motywy terapeutycznego wpływu gór na człowieka, polegającego na uwolnieniu się od trosk życia codziennego i wprowadzeniu się w stan nierozpoznanego do końca szczęścia: „Wydaje się, że wznosząc się nad ludzkie siedziby pozostawiamy w dole wszystkie nikczemne i ziemskie uczucia, a zbliżając się krok za krokiem do podniebnych regionów, wprowadzamy do duszy coś z ich nienaruszonej świętości (…) widowisko to posiada coś, co w uniesieniu wprawia ducha i zmysły, jakieś czarnoksięskie i nadprzyrodzone właściwości, zapominamy o wszystkim, zapominamy o istnieniu, nie wiedząc nawet, gdzie się znajdujemy”

Dzięki działalności francuskiego psychiatry dr Philippa Pinela, na oddziałach szpitalnych zaczęły się odbywać planowe zajęcia terapeutyczne, które były traktowane jako bardzo ważny środek leczniczy. Zgodnie z duchem oświecenia Pinel podchodził do chorych psychicznie z szacunkiem i z zachowaniem wszelkich praw do wolności osobistej. Warte podkreślenia jest to, że jedną z najważniejszych rzeczy na jakie zwracał uwagę francuski lekarz, było poruszanie się i aktywność fizyczna, która wprost prowadziła do polepszenia funkcjonowania całego organizmu.

39---
39--

W tym okresie góry stały się przestrzenią odkrywaną na wiele sposobów, zarówno przez sprawnych wspinaczy, jak i przez ludzi, którzy jako letnicy przebywali w malowniczych dolinach czerpiąc z tego przyjemność, oraz reperując swoje zdrowie. Po górach wędrowali naukowcy (m.in. Stanisław Staszic), a ich ustalenia co do topografii poszczególnych pasm, wód mineralnych, a także zdrowego klimatu, wykorzystywane były w powstających pensjonatach nastawionych na poprawę kondycji i samopoczucia. Badania klasyfikacji wód (m.in. Józef Dietl) przyczyniły się do rozwoju balneologii, fizykoterapii i dietetyki, a także do opracowywania konkretnych programów zdrowotnych opartych na naturalnych metodach.

38

W górach Europy organizowano wyprawy, których celem było zdobywanie potężnych szczytów, a pierwsi przewodnicy górscy coraz śmielej prowadzili swoich klientów w niedostępne dotąd miejsca. Powstały pierwsze organizacje górskie (m.in. Alpin Club, Alpenverein, Karpatenverein, Galicyjskie Towarzystwo Tatrzańskie) dzięki, którym poruszanie się po danym terenie stało się bezpieczniejsze i ciekawsze. Pojawiły się malowane farbą oznaczenia przebiegu szlaku górskiego, coraz wyżej położone chaty górskie przyjmowały strudzonych wędrowców, a opisy ścieżek prowadzących w góry przyczyniały się do popularyzacji danej okolicy. Narodziła się nowa forma spędzania czasu, czyli turystyka górska, a odbycie wycieczki na okoliczny pagórek, lub skalisty szczyt, stanowiło szczególny powód do dumy. Pokonanie własnych słabości, walka ze zmęczeniem, ale przede wszystkich ogromna radość i satysfakcja z osiągniętego celu, stawały się tematami wieczornych rozmów uczestników wypraw. Turyści wracali z górskich szlaków odmienieni, pełni radości i nowych sił witalnych. Czas spędzony w górach służył zdrowiu, dostarczał energii na kolejne dni, a bardzo często dawał siłę napędową, która kształtowała pełną szczęścia postawę życiową. To co charakteryzowało ten rodzaj aktywności, to świadome podejmowanie wysiłku, realizacja indywidualnych wyzwań, a także rozwijanie własnych umiejętności związanych z poruszaniem się po górach.

W Sudetach i Karpatach rozwój uzdrowisk górskich niezwykle przyczynił się do spopularyzowania turystyki opartej o wędrówkę, a także promowania aktywności i zdrowego trybu życia. Dzięki rozwojowi przemysłu, społeczeństwa stawały się coraz bogatsze i ludzie mogli pozwolić sobie na wypoczynek, podleczenie zdrowia, skorzystanie z zabiegów, oraz na ciekawe zagospodarowanie czasu wolnego. Podstawowym motywem, dla którego przyjeżdżano do uzdrowiska, było oczywiście podreperowanie zdrowia, natomiast w wolnym czasie po zabiegach, chętnie wędrowano po okolicy. Turystyka uzdrowiskowa stała się uzupełniającą formą leczenia wszelkich dolegliwości i traktowana jako dodatkowa atrakcja podczas pobytu w górach. Inny był zatem motyw podejmowania wędrówki górskiej, jednak efekty spaceru czy też dalszej wyprawy, były raczej identyczne, a można do nich zaliczyć satysfakcję z pokonanej drogi, widoczny wzrost sprawności fizycznej, a także ogólną poprawę samopoczucia. W ten sposób kuracjusze stawali się turystami.

40
51-
50
59

Na początku XIX wieku nastąpił zwrot w postrzeganiu osób niepełnosprawnych, a stało się to między innymi między za sprawą francuskiego lekarza Jana M.G.Itarda. Jego praca rewalidacyjna ze znalezionym w lesie „dzikim chłopcem” Victorem polegała na rozwijaniu jego zmysłów, wrażliwości, umysłu i uczuć. Tak narodziła się pedagogika specjalna, a dzieło Itarda znalazło wielu naśladowców i kontynuatorów. W kolejnych dziesięcioleciach – głównie w Stanach Zjednoczonych – stworzono narzędzia do coraz bardziej precyzyjnej diagnozy osób niepełnosprawnych intelektualnie oraz opracowano metody wspierające ich rozwój. Na początku XX wieku europejskie prawo skutecznie chroniło prawa osób niepełnosprawnych a w szpitalach pojawiła się terapia zajęciowa jako najlepszy sposób podnoszenia jakości życia osób dysfunkcyjnych.

Obłęd faszyzmu przekreślił marzenia o liniowym rozwoju ludzkości i skazał miliony ludzi na śmierć i cierpienie. Osoby niepełnosprawne zabijane były, gdyż „niewarte były życia”, a świat po koszmarze wojennym na nowo definiował wszystkie wartości, na których opierała się kultura. W drugiej połowie XX wieku stopniowo opracowano metody i formy terapii osób niepełnosprawnych, a powstające różnorodne ośrodki zapewniły coraz lepsze wsparcie potrzebującym. Równolegle postępowało opanowywanie przyrody z przystosowywaniem jej do wszelkiej aktywności ludzkiej. W tym terapeutycznej.

WSPÓŁCZESNOŚĆ

3

Człowiek jest częścią świata przyrody. Kontakt każdej osoby ze środowiskiem naturalnym jest rzeczą podstawową, aby zachować równowagę psycho-fizyczną. Możliwości jakie daje nam natura są kluczowe w procesie terapeutycznym. Przebywanie w pięknej okolicy, spacery widokowymi trasami, poznawanie ciekawych zjawisk przyrodniczych, wreszcie pokonywanie wyzwań jakie stawia przed nami określona droga to niewątpliwie przestrzeń, gdzie leczenie „duszy i ciała” może przynieść pozytywne efekty. Zwracamy się w stronę klimatoterapii, czyli leczenia naturą, a w niej wyróżnimy: hortiterapię (leczenie ogrodem), talasoterapię (leczenie morzem) i sylwoterapię (leczenie lasem). W metodach tych wykorzystuje się ruch na świeżym powietrzu, stymuluje się zmysły, dostarcza pozytywnych emocji i uwrażliwia na piękno przyrody. Uczestnicy zajęć często zmniejszają swój poziom stresu, otwierają się na inne osoby, nawiązują relacje społeczne i przede wszystkim podnoszą swoją aktywność życiową. Wymienione formy terapii nie są uznane przez medycynę, choć z powodzeniem wprowadza się je w wielu placówkach pomocowych, klinikach czy też w centrach Spa and Wellnes. Co ciekawe terapeuci, trenerzy aktywnego stylu życia, czy specjaliści od paramedycyny powołują się na wykorzystywanie dobrodziejstw natury w procesie terapeutycznym, jednak z pominięciem przestrzeni górskiej. Zastanawia fakt, że do tej pory nie powstał spójny program terapii górami. Albo inaczej: poszczególne elementy systemu terapii górami są realizowane na szeroką skalę, trzeba je tylko zebrać w całość, odpowiednio opisać, zaszeregować, nazwać i popularyzować. Wydaje się, że góroterapia, wykorzystująca środowisko górskie w celach leczniczych powinna być wiodącą metodą terapeutyczną wpisaną w znaną od wieków klimatoterapię.

Tatry z Muńcoła